Ryby bez ości? Sprawdź jakie ryby mają najmniej ości. 0
Ryby bez ości? Sprawdź jakie ryby mają najmniej ości.

Które ryby słodkowodne mają najmniej ości?

Ryby słodkowodne to skarbnica witamin, mikroelementów i pełnowartościowego białka. Choć zwykle są mniej tłuste niż ryby morskie, to jednak wciąż zawierają ważne dla zdrowia kwasy tłuszczowe Omega-3. Mają delikatny smak i spokojnie mogą sięgać po nie nawet osoby będące na diecie niskokalorycznej, ale które ryby słodkowodne mają najmniej ości?

Na pierwszym miejscu musimy wymienić suma europejskiego, który ości nie ma prawie wcale. Ta średnio tłusta ryba obfituje w potrzebne nam aminokwasy, zwłaszcza alaninę i walinę, które poprawiają pracę układu nerwowego i odpornościowego oraz lizynę i leucynę. Te ostatnie przyczyniają się do właściwej pracy układu mięśniowo-szkieletowego. Mięso suma dostarcza też witaminy D3 i cennych witamin z grupy B. Dodatkową zaletą tej ryby jest fakt, że nie ma łuski, więc nie trzeba jej skrobać, a to znacznie przyspiesza proces jej przygotowywania.

Mało ości posiada też jesiotr. Ości, jakie znajdują się w tej rybie łatwo oddzielić od mięsa. Po jesiotra warto sięgać także dlatego, że jego mięso to źródło potasu, fosforu, witaminy D, B3 i B2 oraz kwasów Omega-3. Jesiotr jest dość tłusty, dzięki czemu świetnie nadaje się do wędzenia, które nie wysusza go zbytnio. W polędwicy z jesiotra nie ma żadnych ości, więc niezależnie od tego czy wybierzesz ją w wersji wędzonej, czy świeżej, możesz zajadać bez obaw!

Kolejna ryba słodkowodna, która ma mało ości to amur biały. Jego mięso jest delikatne, a przy tym soczyste i jędrne, po prostu pyszne. Ryba ta ma grube i twarde ości, łatwo oddzielające się od mięsa. Zachęcamy do spróbowania zwłaszcza amura pieczonego lub duszonego.

Na liście ryb, które mają mało ości, nie mogło zabraknąć też pstrąga tęczowego (łososiowego). Po pierwsze ma mało ości, po drugie łatwo się je oddziela od mięsa. Na tle innych ryb słodkowodnych pstrąga tęczowego wyróżnia wysoka zawartość kwasów tłuszczowych Omega-3. Mimo to jest rybą dość niskokaloryczną, a przy tym bogatą w fosfor, selen, magnez, wapń, żelazo i potas. Warto więc znaleźć dla niej miejsce w swoim menu.

Szczupak ma już więcej ości niż poprzednicy, ale nadal dość łatwo jest się ich pozbyć. Dobrze jest na to zdobyć od czasu do czasu, by korzystać z wartości, jakich dostarcza jego mięso. Są to potas, fosfor, magnez i witamina B1.

Jedną z częściej lądujących na polskich stołach ryb jest karp. Choć sam w sobie ma sporo ości, to jednak producenci nacinają filety karpi tak, żeby po obróbce termicznej ości nie dało się wyczuć. Stają się tak miękkie, że nie stanowią już żadnego zagrożenia i nie mają wpływu na smak ryby. Karpie są źródłem cennych aminokwasów, fosforu, potasu oraz witamin A, D i tych z grupy B.

Tołpyga pstra ma dużo ości, ale tutaj znowu stosuje się metodę nacinania filetów przed obróbką termiczną, żeby uczynić je niewyczuwalnymi. Oprócz walorów smakowych za jedzeniem tej ryby przemawia też wysoka zawartość wapnia, selenu i żelaza w jej mięsie. Tołpyga jest też świetnym źródłem witamin z grupy B.

Które ryby morskie mają najmniej ości?

Ryby morskie są bardzo zdrowe. Stanowią obfite źródło kwasów tłuszczowych Omega-3 oraz różnych ważnych witamin i mikroelementów. Ryby morskie, które mają mało ości to przede wszystkim łosoś, dorsz, makrela i tuńczyk.

Mięso dorsza to skarbnica witamin A i D oraz niacyny i jodu. Łosoś dostarcza witamin D i tych z grupy B – zwłaszcza B6 i B12 oraz spore ilości magnezu, fosforu i selenu. Znowu tuńczyka wyróżnia wysoka zawartość witamin B1, B3 i B6 cennych dla naszego układu nerwowego, a także magnezu fosforu, potasu i selenu. Makrelę natomiast cenimy za duże ilości kwasów jedno- i wielonienasyconych. Posiada też sporo witaminy B12, fosfor i selenu.

Ryby słodkowodne i morskie są zalecanym elementem zdrowej diety. Powinny gościć na naszych stołach przynajmniej 2 razy w tygodniu. By wykorzystać ich potencjał w pełni, warto sięgać po różne gatunki. Na szczęście wiele z nich ma mało ości, więc można się cieszyć ich smakiem bez martwienia się o ewentualne skaleczenia. Pamiętajcie jednak, żeby zawsze kupować ryby tylko ze sprawdzonej hodowli! Tylko takie naprawdę wyjdą wam na zdrowie.

Zainteresował Cię temat ryb bez ości? Zobacz nasze propozycje ryb bez ości:

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl